ewan_mcteagle Opublikowano 5 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2005 Nie potrzebujemy telewizji by ujrzeć to co daleko ani muzeum w pobliżu by dostrzec to co blisko. Wtedy bywaliśmy wielorako konformistyczni już nie jest ciemno i sucho i deszcz bywa rączy. I wieś znikła za słońcem gdy miasto się w nas przebudziło. Z czasem pozbieraliśmy opowieści ze wszystkich czasów. Wyruszyliśmy tam pozostał tylko smród pośród gór na morzu i w niebie wciąż narażeni na absurdalność w potrzasku niczym niedźwiedź na lodowej krze.
Tomasz_Biela Opublikowano 6 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2005 dla mnie takie wersy bez oddechu są za duszne gdy dochodzę do połowy zapominam co było na początku dlatego wolę strofy ja bym to tak podzielił poza tym ciekawie Tomixnie potrzebujemy telewizji by ujrzeć co daleko ani muzeum w pobliżu by dostrzec to co blisko bywaliśmy wielorako konformistyczni już nie jest ciemno i sucho wieś znikła za słońcem gdy miastosię w nas przebudziłoopowieści ze wszystkich czasów wyruszyliśmy tam tylko smród między górami na morzu w niebie wciąż narażeni na absurdalność w potrzasku wybacz taką drastyczną zmianę ;) pozdrawiam TomaszEK
51fu Opublikowano 6 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2005 Niezły materiał na jeszcze nieźlejszy wiersz. Wymaga obróbek, np. 'i' źle wygląda na końcu wersu, 'niczym' można zastąpić zwyczajnym 'jak'. I może pomyślałbym trochę nad ulepszeniem wersyfikacji (patrz: Tomix). Ale jest całkiem-całkiem. Pozdrawiam. // 51
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się