On tak bardzo chciał i pragnął
by los się do niego uśmiechnął
jak w najbardziej zakłamanym śnie
że widząc owe właśnie obłe starania
nawet księżyc się nocą popłakał
choć ani mruknął ani mrugnął dlaczego.
Cóż znaczyły te podniebne, ciemne, księżycowe łzy?
Warszawa – Stegny, 10.08.2026r.