Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
wiedźma

wiedźma

 

 

Rysuję nas palcem na piasku.

Jedna linia.

Potem druga.

Splatają się.

Jak dwa pociągnięcia pędzlem

na płótnie, które odda je morzu.

 

Morze patrzy.

I czeka.

Ono wie, że każdy dotyk

to zaklęcie na chwilę.

Ephemera.

Sztuka, która żyje tylko

póki oddychamy obok.

 

Sól zostaje na opuszkach.

Jak podpis artysty

pod obrazem, który zaraz zniknie.

Każde ziarenko pamięta

ciężar Twojego palca.

I moje drżenie,

gdy linia zadrżała

zbyt blisko brzegu.

 

Wiatr robi swoje.

Krytyk bezlitosny.

Zacierając kontury,

oceniając: nietrwale.

 

Jutro znajdą tu tylko

serce i inicjały

 

A my będziemy wiedzieć,

że to była magia.

I wystawa zamknięta

po jednym pokazie.

Dla wtajemniczonych.

Tylko dla nas dwojga.

 

Bo prawdziwa sztuka

nie potrzebuje galerii.

Wystarczy plaża.

Twój palec.

I mój piasek.

 

01.08.2026 ,  Sopot.

wiedźma

wiedźma

 

 

Rysuję nas palcem na piasku.

Jedna linia.

Potem druga.

Splatają się.

Jak dwa pociągnięcia pędzlem

na płótnie, które odda je morzu.

 

Morze patrzy.

Czeka.

Wie, że każdy dotyk

to zaklęcie na chwilę.

Ephemera.

Sztuka, która żyje tylko

póki oddychamy obok.

 

Sól zostaje na opuszkach.

Jak podpis artysty

pod obrazem, który zaraz zniknie.

Każde ziarenko pamięta

ciężar Twojego palca.

I moje drżenie,

gdy linia zadrżała

zbyt blisko brzegu.

 

Wiatr robi swoje.

Krytyk bezlitosny.

Zacierając kontury,

oceniając: nietrwale.

 

Jutro znajdą tu tylko

serce i inicjały

 

A my będziemy wiedzieć,

że to była magia.

I wystawa zamknięta

po jednym pokazie.

Dla wtajemniczonych.

Tylko dla nas dwojga.

 

Bo prawdziwa sztuka

nie potrzebuje galerii.

Wystarczy plaża.

Twój palec.

I mój piasek.

 

01.08.2026 ,  Sopot.

wiedźma

wiedźma

 

 

Rysuję nas palcem na piasku.

Jedna linia.

Potem druga.

Splatają się.

Jak dwa pociągnięcia pędzlem

na płótnie, które odda je morzu.

 

Morze patrzy.

I czeka.

Bo wie, że każdy dotyk

to zaklęcie na chwilę.

Ephemera.

Sztuka, która żyje tylko

póki oddychamy obok.

 

Sól zostaje na opuszkach.

Jak podpis artysty

pod obrazem, który zaraz zniknie.

Każde ziarenko pamięta

ciężar Twojego palca.

I moje drżenie,

gdy linia zadrżała

zbyt blisko brzegu.

 

Wiatr robi swoje.

Krytyk bezlitosny.

Zacierając kontury,

oceniając: nietrwale.

 

Jutro znajdą tu tylko

serce i inicjały

 

A my będziemy wiedzieć,

że to była magia.

I wystawa zamknięta

po jednym pokazie.

Dla wtajemniczonych.

Tylko dla nas dwojga.

 

Bo prawdziwa sztuka

nie potrzebuje galerii.

Wystarczy plaża.

Twój palec.

I mój piasek.

 

01.08.2026 ,  Sopot.

wiedźma

wiedźma

 

 

Rysuję nas palcem w piasku.

Jedna linia.

Potem druga.

Splatają się.

Jak dwa pociągnięcia pędzlem

na płótnie, które odda je morzu.

 

Morze patrzy.

I czeka.

Bo wie, że każdy dotyk

to zaklęcie na chwilę.

Ephemera.

Sztuka, która żyje tylko

póki oddychamy obok.

 

Sól zostaje na opuszkach.

Jak podpis artysty

pod obrazem, który zaraz zniknie.

Każde ziarenko pamięta

ciężar Twojego palca.

I moje drżenie,

gdy linia zadrżała

zbyt blisko brzegu.

 

Wiatr robi swoje.

Krytyk bezlitosny.

Zacierając kontury,

oceniając: nietrwale.

 

Jutro znajdą tu tylko

serce i inicjały

 

A my będziemy wiedzieć,

że to była magia.

I wystawa zamknięta

po jednym pokazie.

Dla wtajemniczonych.

Tylko dla nas dwojga.

 

Bo prawdziwa sztuka

nie potrzebuje galerii.

Wystarczy plaża.

Twój palec.

I mój piasek.

 

01.08.2026 ,  Sopot.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...