śliczna syrenka miała dość łusek
chociaż srebrzyste zmienić coś muszę
wnet popłynęła do wróżki wodnej
by jej wyplumplać palący problem
ta na koniku morskim brykała
tak rozpaloną w toni od rana
choć jej zaułek każdy wilgotny
zaklęcie rzekła słowem gorącym
teraz syrenka nie ma już łusek
lecz znów rozmyśla zmienić coś muszę
aż czasem wyje czy było warto
jest na remizie syreną strażacką