Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Byłem poetą nie wybitnym nie miernym
Byłem menelem z dziurami w kieszeniach
Byłem zgubiony gdzieś zawsze pomiędzy
Jaźnią i bogiem własnego piekła

 

Nie byłem częścią żadnej z subkultur
A teraz milcząc uczę się słuchać
Czarni panowie mi grożą paluszkiem 
Jak można wierzyć ale nie ufać

 

Nie jestem dorosły choć już nie młody
Gonią mnie długi i mnożą problemy
W chaosie bez przerwy z nad mojej głowy
W koronach drzewa wzrastają chimiery

 

Przebodźcowane zewsząd synapsy
Palą zalążki wszelkich impresji
Ostatkiem siły trzymam się w garści
Żeby nie grzebać uczuć w intencji

 

 

Edytowane przez Moondog (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...