Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
_Marianna_

_Marianna_

Trafiła im kosa na kamień: e, i mak - a na sok miał i fart.

 

_Marianna_

_Marianna_

Trafiła im kosa na kamień: e, i mak - a na sok miał i fart.

 

_Marianna_

_Marianna_

Trafiła im kosa na kamień: e, i mak - a na sok miał i fart.

 

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Dla mnie Twój przekaz nikogo nie obraża  - jest aktualny, zmusza do refleksji. Jest tu kontrast - z jednej strony mamy objawienia i sacrum, a z drugiej przyziemne, wręcz banalne rekwizyty, jak brownie i bita śmietana w sprayu. To oddaje cynizm dzisiejszej narracji, w której wielkie idee sprowadza się do  konsumpcji. Świetnie wypunktowałaś też sam mechanizm manipulacji -  „miłośników grupowego potakiwania” karmi się iluzją rajskiej wyspy z palmą, podczas gdy w rzeczywistości niepostrzeżenie prowadzi się ich w zupełnie inne miejsce. Puenta z bunkrem i Wilczym Szańcem uderza bardzo mocno i nie pozostawia złudzeń. To gorzka diagnoza.   Nawiasem mówiąc, sama byłam "ofiarą" takiego działania - gdy sacrum przegrało z profanum (dokładnie z materializmem).   No i ponieważ wspominasz miejsca w moim regionie, byłam w "Wilczym Szańcu", gdzie w jednym z pawilonów, stoi Hitler - jak żywy. Pawilon poświęcony jest historii  zamachu na niego, ale to ten zbrodniarz jest "gwiazdą". Też można to różnie oceniać.  
    • polski wzorzec miar  (aktualizacja 2025 rok) ~~ skala: Celsjusz - temperatura. Richter - moc trzęsienia Ziemi. Beaufort - siła wiatru. Batyr - rozmiar kłamstw. ... bronmus45 - autor
    • Ar bobra za puzon, a wy - bar,  bo dobra bywa - no... zupa z ar bobra.    
    • Czułem Cię przy pierwszym oddechu, dziewiczych łzach, kiedy zamykały Ci one spojrzenie. Widziałem Twe serce w wersach i szkicach stworzonych przez tęsknotę tych, których już nie ma na scenie   Pokochałem Twą twarz kiedy biegłem i szukałem innych po windach, klatkach i na balkonach. Widziałem Cię przy każdej złej decyzji, kiedy ktoś inny muskał moje ramiona.   I kiedy koszmary stawały się snami, a potem pierwszym oddechem, gdy budziłem się Tam, gdzie nie było Ciebie, powiedziałaś, że cały czas byłaś Tu i czekałaś na mnie.   I choć droczysz się ze mną, że to Ty mnie odnalazłaś, to bronię się, że to dzięki mojej Miłości i nim sufity świata zaczęły siniaczyć nasze ciemiona, to nasze dusze dawno już znały receptę dla naszej ciemności   I Piękne jest, że nie jestem już ja i nie jesteśmy my, Oddycham cudem, kiedy żyję dla Ciebie w swoim JaMy   A obok przechodzą złodzieje, uśmiechają się obcy ludzie i wiem już dlaczego Justynian pozostał w Nowym Rzymie, dlaczego Orfeusz w końcu porzucił na zawsze swą lirę, dlaczego Kejti pisała, że bez Hitklifa nie żyje   I kiedy zakluczyłem się w Twym sercu nie wyjdę z niego nim skonam Nawet gdybyś ponownie wybrała Edgara Lintona   Bo tylko przy Tobie chcę czuć bezdech senny do wiecznego..                                            
    • I spada psi.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...