Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Żar mnie dosięga, choć nie jest nawet blisko Czuje go na twarzy, ramieniu, przedramieniu Pożera i trawi wszystko na swej drodze Zaczyna padać deszcz plastiku i glinu Zamiast kropel chłodu przynosi cierpienie I choć w ręku gas sproszkowany Woda na codzień dająca życie kwiatom Jestem bezsilnym, bezradnym widzem Którego spektakl przyprawia o zgrozę Brak jest wprowadzenia, historii przedstawienia Od pierwszych sekund do finału zmierza Plan jest dość krótki, w minutach zwarty Płomyczek, Płomień, Żar, Pogorzelisko Bilety przez los sprzedawane Nabyły szybko osoby dobrze nam znane Ale również te, które pomimo małej odległości Mija się na ulicy bez większej bliskości Ich obecność dodaje otuchy Każdy na swój sposób bierze udział w przedstawieniu Po kilku minutach zjawiają się główni aktorzy Spektakl kończy się niemal tak szybko jak się zaczął Ostatnia część: “Pogorzelisko” na akty podzielona Z minut w godziny i dni zostaje przedłużona
    • @MIROSŁAW C. Ok @MIROSŁAW C. i ja mam mieszane uczucia, że świętością posługuje się polityk, który dokleja do sacrum ciasteczka (cookies- brownies)   przez swoje happeningi odbiera aureolę miejscom świętym  @MIROSŁAW C. dziękuję za wpis

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Leszczym dzięki serdeczne  
    • Starożytni mówili, że nie myślą o śmierci, bo gdy ta przyjdzie, i tak nie będą już żyć.   A ja późną nocą, zamiast śnić, myślę o niej, przytulam się mocniej do twojej piersi, porównując życie do funkcji która zamiast w nieskończoności ma granicę w śmierci.   Starożytni wierzyli, że w snach człowiek rozmawia z bogami.   A mi się dzisiaj śniło, że jesteśmy galaktykami. Zaglądaliśmy sobie w układy słoneczne, zastanawiając się, która z nas jest starsza. Okazało się, że ty pierwszy odejdziesz – ja się wtedy rozpłakałam! Przepraszam, że zrzuciłam na ziemię deszcz komet.   Aż neony w sypialni zsunęły się z rolet, przesunąłeś się ku czerwieni, a pokój rozszerzył się dla nas, byśmy jako galaktyki mogli zasnąć przytuleni.   Starożytni mówili, że miłość jest pragnieniem, by zawsze być razem.   Nie chcę mówić, że marzę o śmierci, lecz pragnę, byś był wtedy daleko. Tak ze sto lat świetlnych od mnie! Żebym zawsze widziała cię żywego, żeby światło twojego wybuchu nigdy do mnie nie dotarło.   Gdy opadnie już pył po wszystkim, co w nas umarło, spojrzę w niebo   – to jedyne, za które żyć warto, nie ma nic wspólnego z bogami ani pasem Oriona – lecz świeci między neonami, gdy leżąc śmiejemy się, że po śmierci zostaniemy galaktykami.
    • @MIROSŁAW C. dziękuję;) odwzajemniam pozdrowienia 
    • @wiedźma taka morska pustelnia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...