to nie polemika
broń Boże!
to echo Twoich myśli:
kiedy czytałem Twoje słowa pomyślałem że być może wrażliwosć nie jest cechą charakteru lecz sposobem istnienia
przyszła mi na myśl Simon Weil która uważała że prawdziwa uwaga skierowana ku drugiemu człowiekowi jest najczystszą postacią miłości
i pewno dlatego wrażliwość nigdy nie jest słabością lecz sposobem ocalania tego co w nas najbardziej ludzkie
bo jak pisał Levinas twarz drugiego człowieka wzywa nas do odpowiedzialnosci i dopóki potrafimy to wezwanie usłyszeć dopóty jest w nas nadzieja
we mnie jeszcze jest!!!
ale słaba jakaś taka:)