Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
viola arvensis

viola arvensis

Taka wrażliwość jest nie na miejscu 

tu ją popchają, tam podeptają

gdziekolwiek stanie, stoi na przejściu 

choć wiele może, za nic ją mają.

 

Ciągle samotna, tworzy I wzdycha

wpatrzona w niebo, układa siebie

łzami sie poi, bólem oddycha

innym podaje rękę w potrzebie.

 

Taka wrażliwość nie ma wyboru 

drży przed zranieniem i cierpi mocniej 

wszystko w niej wielkim niewygojeniem

a tylko słodkie daje owoce.

 

Pyta, rozważa, analizuje

nie chce miec racji a tylko mądrość 

prawdą się karmi, nią promieniuje

jest piekna,  jednak odziana w skromność. 

 

Taka wrażliwość to skarb z niebiosów 

Bóg nią obdarza jak diamentami 

i chociaż w tlumie znaleźć nie sposób 

często przechadza się z aniołami.

 

Ach dobry Boże, tak Ci dziekuję

za tę wrażliwość co krąży w żyłach

i chociaż sama jej nie pojmuję

oby się nigdy nie odmieniła !

 

 

 

 

viola arvensis

viola arvensis

Taka wrażliwość jest nie na miejscu 

tu ją popchają, tam podeptają

gdziekolwiek stanie, stoi na przejściu 

choć wiele może, za nic ją mają.

 

Ciągle samotna, tworzy I wzdycha

wpatrzona w niebo, układa siebie

łzami sie poi, bólem oddycha

innym podaje rękę w potrzebie.

 

Taka wrażliwość nie ma wyboru 

drży przed zranieniem i cierpi mocniej 

wszystko w niej wielkim niewygojeniem

a tylko słodkie daje owoce.

 

Pyta, rozważa, analizuje

nie chce miec racji a tylko mądrość 

prawdą się karmi, nią promieniuje

jest piekna,  jednak odziana w skromność. 

 

Taka wrażliwość to skarb z niebiosów 

Bóg nią obdarza jak diamentami 

i chociaż w tlumie znaleźć niesposób 

często przechadza się z aniołami.

 

Ach dobry Boże, tak Ci dziekuję

za tę wrażliwość co krąży w żyłach

i chociaż sama jej nie pojmuję

oby się nigdy nie odmieniła !

 

 

 

 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...