Nie pytało mnie życie o zgodę,
nie ugięło pod moim naporem,
ale cierpliwie przez wszystkie lata,
wyrzeźbiło w spojrzeniu pokorę.
Chociaż przede mną przyszłość nieznana,
a prognozy znów ślą niepogodę,
otwierając każdy dzień na oścież,
w kropli rosy dostrzegam urodę.