szare renety
przy zastawionym stole
obok siebie i naprzeciw
przy świńskich głowach
otoczonych wieńcami
koszteli i szarych renet
wśród poroży i kandelabrów
siedzieli, śmieli się, wstawali
ktoś przejął łuczywo
przechwycił srebrną paterę
mało zwinny odchodził
pozornie tylko nieistotny
bo widzieli w nim siebie
pozostajemy w wielości
i poza nią lustrzani
przez wieki niezmiennie