Dziś był piękny dzień,
jeden z tych,
które są kochankiem dla duszy.
Słońce pieściło ciało,
a wiatr rozwiewał ciężkie myśli.
Ta lekkość spowodowała,
że myślałam o tobie delikatniej.
Potem chciałam uratować pszczołę,
która topiła się w jeziorze.
Wyciągnęłam ją z wody,
ale było już za późno na oddech.
Co będzie z nami?