Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Poet Ka

Poet Ka


zamiana słów

 

Fajrant z pawiem 

 

Fajrant, fajerant,

odbiór towaru.

Korowód tirów

zmierza do baru.

 

A bar zamknięty...

Czy o tej porze

głodny kierowca

zje kawał schabu?

 

Schabu nie było,

bo drzwi zamknięte.

Złączyli w pięści

sprawy mniej święte.

 

Że nie powinni?

Bo żony, matki

mają na smyczy

takie tam sprawki.

 

A głód w żołądku

doskwierał, siatka-

ptak sobie chadzał, 

wzięli gagatka.

 

Puszczali pawie,

Tu chodził nowy!

Łeb mu skręcili,

na grill- gotowy!

 

Dobrym koniakiem

mocno zapili.

Dzień, noc i znów dzień

Wnet odpoczęli.

 

Fajrant, fajerant,

odbiór towaru.

Korowód tirów

zmierza do baru.

Poet Ka

Poet Ka

 

Fajrant z pawiem 

 

Fajrant, fajerant,

odbiór towaru.

Korowód tirów

zmierza do baru.

 

A bar zamknięty...

Czy o tej porze

głodny kierowca

zje kawał schabu?

 

Schabu nie było,

bo drzwi zamknięte.

Złączyli w pięści

sprawy mniej święte.

 

Że nie powinni?

Bo żony, matki

mają na smyczy

takie gagatki.

 

A głód w żołądku

doskwierał, siatka-

ptak sobie chadzał, 

wzięli gagatka.

 

Puszczali pawie,

Tu chodził nowy!

Łeb mu skręcili,

na grill- gotowy!

 

Dobrym koniakiem

mocno zapili.

Dzień, noc i znów dzień

Tam odpoczęli.

 

Fajrant, fajerant,

odbiór towaru.

Korowód tirów

zmierza do baru.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...