Ach! Nie wierz, nie wierz poecie,
bo to jest drań i niecnota.
Plecie, co ślina przyniesie,
lepiej innego pokochaj.
Choćby ci wlewał ambrozję
i miody najsłodsze do uszu,
na ręce dawał ci serce,
ty sobie innego szukaj.
Bo nie zbuduje ci domu,
i mieszkań ci nie wywietrzy,
ten co, z własnego wyboru,
pokój wynajął wśród wierszy.
Jeśli nawarzy bigosu,
to tylko tego w przenośni,
przewidzieć nawet nie sposób
czy się zjesieni, czy zwiośni.
Słowami będzie cię karmił,
co uświęcają lub bluźnią,
o głodzie twoim zapomni,
sam przecież żyje iluzją.
Choćby przysięgał, że jesteś
jego jedyną na świecie,
nie ufaj poecie, bo przecież
on zawsze kochał poezję.
Z taką rywalką nie wygrasz,
a więc powtórzę dlatego:
Chociaż poeta ma skrzydła,
lepiej poszukaj innego.
O!