Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Kiedy Jest Dzisiaj

Kiedy Jest Dzisiaj

Błądzę przez padół egzystencji,

Trzymając jedynie słabą latarkę,

Co potrafi szwankować.

 

Oświetla mi jedynie trochę mgły,

Którą próbuje badać.

Nawet z tym światłem nie wiem gdzie iść.

 

W oddali słyszę chrupanie patyków –

Coś po nich chodzi.

Co to jest?

Nie mogę jednak dosięgnąć światłem za mgłę.

Jest zbyt gęsta.

 

Muszę jednak się stąd ruszyć,

Muszę się dowiedzieć, co to jest.

Co jeśli to coś jest groźne?

Ale co jeśli się zgubię?

Choć chciałbym pobiec za tym dźwiękiem,

Muszę zostać na miejscu,

Bo tu czuję się bezpiecznie.

 

Ostatecznie zasypiam na skale,

Z nadzieją, że rano się obudzę,

Gdy będzie trochę jaśniej.

Kiedy Jest Dzisiaj

Kiedy Jest Dzisiaj

Błądzę przez padół egzystencji,

Trzymając jedynie słabą latarkę,

Co potrafi szwankować.

 

Oświetla mi jedynie trochę mgły,

Którą próbuje badać.

Nawet z tym światłem nie wiem gdzie iść.

 

W oddali słyszę chrupanie patyków –

Coś po nich chodzi.

Co to jest?

Nie mogę jednak dosięgnąć światłem za mgłę.

Jest zbyt gęsta.

 

Muszę jednak się stąd ruszyć,

Muszę się dowiedzieć, co to było.

Co jeśli to coś jest groźne?

Ale co jeśli się zgubię?

Choć chciałbym pobiec za tym dźwiękiem,

Muszę zostać na miejscu,

Bo tu czuję się bezpiecznie.

 

Ostatecznie zasypiam na skale,

Z nadzieją, że rano się obudzę,

Gdy będzie trochę jaśniej.

Kiedy Jest Dzisiaj

Kiedy Jest Dzisiaj

Błądzę przez padół egzystencji,

Trzymając jedynie słabą latarkę,

Co potrafi szwankować.

 

Oświetla mi jedynie trochę mgły,

Którą próbuje badać.

Nawet z tym światłem nie wiem gdzie iść.

 

W oddali słyszę chrupanie patyków –

Coś po nich chodziło.

Co to było?

Nie mogę jednak dosięgnąć światłem za mgłę.

Jest zbyt gęsta.

 

Muszę jednak się stąd ruszyć,

Muszę się dowiedzieć, co to było.

Co jeśli to coś jest groźne?

Ale co jeśli się zgubię?

Choć chciałbym pobiec za tym dźwiękiem,

Muszę zostać na miejscu,

Bo tu czuję się bezpiecznie.

 

Ostatecznie zasypiam na skale,

Z nadzieją, że rano się obudzę,

Gdy będzie trochę jaśniej.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...