Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Sekrett

Sekrett

Pamiętasz, przyjacielu, gdy będąc dziećmi kwiatów,

przeszliśmy przez bramę do sztucznych rajów?

 

Nie potrzebowaliśmy kluczy od archanioła, 

bo mając otwarty umysł 

każde drzwi percepcji stoją otworem. 

 

Las, w którym się zatrzymaliśmy

opowiadał nam straszne historie o tym, 

jak to nikt od dawna się w nim nie powiesił. 

 

Tańczyliśmy na przydrożnych

nieskończonościach, żeby złapać stopa 

do najbliższej osobliwości. 

 

Ludzie bali się naszego namiotu

rozstawionego na stacji paliwowej

A przecież każdy był w nim mile widziany 

 

Pamiętasz, przyjacielu, jak napisałam

ten piękny wiersz na pudełku od pizzy?

 

A ty musiałeś na nim machnąć farbami

swoją Mona Lisę  – bo rozjechany wzrok

nie pozwalał ci zobaczyć małych liter. 

 

Pamiętasz, przyjacielu, gdy rzucaliśmy 

kamieniami w nocne niebo? 

 

To był wtedy jedyny sposób, 

by dotknąć tej upragnionej przez nas 

hollywoodzkiej Alei Gwiazd.

 

Nie żyliśmy przeciwko temu światu

lecz dla świata

który jeszcze nie nadszedł. 

 

Nazwaliśmy się Psychonautami

Każdy z nas miał swoją własną Misję Apollo

 

Sekrett

Sekrett

Pamiętasz, przyjacielu, gdy będąc dziećmi kwiatów,

przeszliśmy przez bramę do sztucznych rajów?

 

Nie potrzebowaliśmy kluczy od archanioła, 

bo mając otwarty umysł 

każde drzwi percepcji stoją otworem. 

 

Las, w którym się zatrzymaliśmy

opowiadał nam bajki i narzekał,

że dawno nikt się w nim nie powiesił. 

 

Tańczyliśmy na przydrożnych

nieskończonościach, żeby złapać stopa 

do najbliższej osobliwości. 

 

Ludzie bali się naszego namiotu

rozstawionego na stacji paliwowej

A przecież każdy był w nim mile widziany 

 

Pamiętasz, przyjacielu, jak napisałam

ten piękny wiersz na pudełku od pizzy?

 

A ty musiałeś na nim machnąć farbami

swoją Mona Lisę  – bo rozjechany wzrok

nie pozwalał ci zobaczyć małych liter. 

 

Pamiętasz, przyjacielu, gdy rzucaliśmy 

kamieniami w nocne niebo? 

 

To był wtedy jedyny sposób, 

by dotknąć tej upragnionej przez nas 

hollywoodzkiej Alei Gwiazd.

 

Nie żyliśmy przeciwko temu światu

lecz dla świata

który jeszcze nie nadszedł. 

 

Nazwaliśmy się Psychonautami

Każdy z nas miał swoją własną Misję Apollo

 

Sekrett

Sekrett

Pamiętasz, przyjacielu, gdy będąc dziećmi kwiatów,

przeszliśmy przez bramę do sztucznych rajów?

 

Nie potrzebowaliśmy kluczy od archanioła, 

bo mając otwarty umysł 

każde drzwi percepcji stoją otworem. 

 

Chcieliśmy iść schodami do nieba

albo jechać autostradą do piekła. 

To było dla nas bez różnicy. 

 

Las, w którym się zatrzymaliśmy

opowiadał nam bajki i narzekał,

że dawno nikt się w nim nie powiesił. 

 

Tańczyliśmy na przydrożnych

nieskończonościach, żeby złapać stopa 

do najbliższej osobliwości. 

 

(Na schodach lub autostradzie

trudno złapać stopa) 

 

Ludzie bali się naszego namiotu

rozstawionego na stacji paliwowej

A przecież każdy był w nim mile widziany 

 

Pamiętasz, przyjacielu, jak napisałam

ten piękny wiersz na pudełku od pizzy?

 

A ty musiałeś na nim machnąć farbami

swoją Mona Lisę  – bo rozjechany wzrok

nie pozwalał ci zobaczyć małych liter. 

 

Pamiętasz, przyjacielu, gdy rzucaliśmy 

kamieniami w nocne niebo? 

 

To był wtedy jedyny sposób, 

by dotknąć tej upragnionej przez nas 

hollywoodzkiej Alei Gwiazd.

 

Nie żyliśmy przeciwko temu światu

lecz dla świata

który jeszcze nie nadszedł. 

 

Nazwaliśmy się Psychonautami

Każdy z nas miał swoją własną Misję Apollo

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...