5 godzin temu, Berenika97 napisał(a):jestem gęstą masą
pełną grudek
rozlewam się powoli
w foremce z karbowanym brzegiem
blacha jest zimnanarzuca mi kształt
ściska to, co chciałoby
wypłynąć na zewnątrz
rosnę w gorącym piekarnikupękam na środku
ujawniając bliznę
zaraz mnie stąd wyjmąwyskrobią nożem moje resztki
wydrapią to, co z bólem
przywarło do dna
i umyją formę do czysta
jak zawsze
bo wiersz będzie dobry, jeśli się upiecze
kształt mieć jakiś musi - powiedzmy jak zwrotka
smakiem są składniki, jak sens znakomity
orzeszki, rodzynki też w nim można spotkać
są jak metafory - byle nie wiele
wszystko w dobrym guście, wszystko pierwsza klasa
konkurencja nie śpi cukierni dostatek
talerzyki, kawa - już przygotowałam