Słowik szary z okolic Mławy
niepochlebnie mówi o rdzawym,
ten bliski krewny,
rudy i wredny,
kradnie mi trele, łasy sławy.
Powróciła świstunka z Afryki,
i złorzeczy, że w parku są dziki,
opuściłam lasy
przez „dzikie” hałasy,
tu od świtu też rycie i kwiki.
.