stupor
odchodziły różnie
trzaskając drzwiami
lub rzucając tylko to
koniec
by zamilknąć
na zawsze
albo żeby jeszcze
przez miesiąc pytać
czy jadłem coś ciepłego
ty przestałaś przynosić
do domu siebie
znikając
zostawiłaś kubek
którego nie mam odwagi
poruszyć