Zakochuję się szybciej niż kawa stygnie.
Miłość smakuje kawą,
której nigdy nie potrafię wystarczająco posłodzić.
Nie lubię kawy, mówię,
stojąc z kubkiem w ręce,
który najpierw parzy tylko dłonie.
Zapach? Nieziemski.
Smak? Dla mnie przeciętny.
Fusy? W każdym łyku.
Posmak w ustach? Nie do przeżycia.
Nie lubię kawy - znowu poparzyła mi język.
Chyba nigdy nie nauczę się jej pić.