@Annna2... ciekawe skojarzenie.. :) nie tylko ten nasz wieszcz miał się z nami... ;)
@Waldemar_Talar_Talar... i chwała tym, którzy tacy nie są, jak ów jegomość z wiersza... :) Dzięki Waldek.
@Jacek_Suchowicz... Dobre podsumowanie... :) Tak, osoba toksyczna potrafi zjednać się
ponad miarę z samą sobą i na pewno nie zjednują sobie bliskich. Wcześniej, czy później
takie pary - związki rozpadają się, tak myślę, bo żyć z kimś takim, to istna udręka.
Trzeba dodać, że nie tylko niektórzy panowie nauczyli się.. 'toksykowania'.. są też 'toksyczki'
i... mam nadzieję, że to nabyta, a nie wrodzona cecha charakteru.
Dzięki Jacku. Spokojnego czasu życzę.
@Berenika97... jak ślicznie 'go' czytasz, ze szczególikami. Cieszę się, że rozterkę
pomiędzy zrywem romantyzmu, a męskim pragmatyzmem, jak to określiłaś, dało się wyczuć,
no i ten okruszek humorku.... :) Dziękuję za ten komentarz.
Wszystkim raz jeszcze dziękuję za posty/ komentarze... :)
a gościom, za cichutkie wejścia.. BARDZO serdecznie dziękuję i pozdrawiam.