Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Trollformel

Trollformel

Stoję tam, jestem i słyszę wszystko uważnie. Zebrała się cała sala. Licytator marszczy czoło. Uderzenie młotka podbija tłum. Licytują, mówią coraz głośniej. Wyskakują oferty jak zające z nor.

– Kto da więcej! Kto... – Pan w cylindrze! – Jeden, dwa, trzy... Sprzedane!

 

Tłum milknie, szczypią się po rękach, nie wierzą, że to nie oni są nabywcami.

Idzie, powoli, widzi mnie, przez okulary błyszczą oczy. Wchodzi na podest i kiwa głową. Jest tuż obok, nowy pan.

– Perfekcja! – Za ten obraz oddałbym cały majątek.

 

Odwracam się i dociera do mnie, że w ramie nie ma płótna, ani papieru, jestem za to ja nienazwana. Konstrukcja wyobrażenia

Trollformel

Trollformel

Stoję tam, jestem i słyszę wszystko uważnie. Zebrała się cała sala. Sędzia marszczy czoło. Uderzenie młotka podbija tłum. Licytują, mówią coraz głośniej. Wyskakują oferty jak zające z nor.

– Kto da więcej! Kto... – Pan w cylindrze! – Jeden, dwa, trzy... Sprzedane!

 

Tłum milknie, szczypią się po rękach, nie wierzą, że to nie oni są nabywcami.

Idzie, powoli, widzi mnie, przez okulary błyszczą oczy. Wchodzi na podest i kiwa głową. Jest tuż obok, nowy pan.

– Perfekcja! – Za ten obraz oddałbym cały majątek.

 

Odwracam się i dociera do mnie, że w ramie nie ma płótna, ani papieru, jestem za to ja nienazwana. Konstrukcja wyobrażenia



×
×
  • Dodaj nową pozycję...