Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Największemu z Polaków- Karolowi Wojtyle

Odchodzisz w pokoju
Pielgrzymie narodów wiary tolerancji

Ludzkie lampiony świecą wśród nocy
promienistym śpiewem rozpraszają mrok
a Ty niesiony na wiernych ustach
zmierzasz na spotkanie

Nikt bardziej na nie nie zasłużył
bo nawet atleta Boży
kiedyś kończy swoją walkę z cierpieniem
tylko my-dzieci zjednoczeni we wstawiennictwie
i w wilgotnej zadumie nie umiemy powiedzieć:
Do zobaczenia!

Pięknie umierasz
ufny i pogodny jak żaden z nas
uczysz jak postawić ostatni krok

Biała pascha trwa
nie lękamy się
bo od tej chwili będziesz miał na nas lepszy widok
i bezlik kremówek na wieczność

I choć głos Twój szeleścić będzie między kartkami
na nowo odkrywanych dzieł i encyklik
pielgrzymuj Ojcze do nas i z zaświatów
bo zawsze będziemy potrzebowali
żebyś pokazał nam jak kochać
Opublikowano

tylko ty poruszyles ten temat...i napisales najwiekszemu z Polakow Karolowi Wojtyle...podziwiam....i wielki u mnie plus...

Opublikowano

Nie,Kasiu, nie tylko ja :)
Tuż po śmierci papieża prawie każdy o tym pisał. Powstało mnóstwo tandety,grafomanii.
Mam nadzieję, że ten utwór taki nie jest ;)

Pozdrawiam ciepło
Coolt

Opublikowano

Nie uznaje instytucji żałoby.
Jako chrześcijanin wierzę, że uczciwe,dobre osoby po śmierci zyskują nowe,lepsze życie. Czym więc mamy się martwić? Cieszmy się, że nasza kochana osoba nie doświadcza już cierpienia i może oglądać Boga.

Izo, jeśli mógłbym liczyć również na techniczną analizę, będę wdzięczny :)
Pozdrawiam Cię ciepło
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Natuskaa :) dziękuję     
    • @MigrenaJa mam skojarzenia z koncepcją miłości karmicznej.   To miłość z poprzednich wcieleń, którą musimy przepracować i dokończyć w życiu obecnym, gdyż pozostajemy, z jakichś powodów, w stanie nierównowagi. Jest bardzo intensywna emocjonalnie, ale nie zmierza do trwałego, szczęśliwego związku, gdyż jej celem jest kontynuacja lub zamknięcie czegoś, co rozpoczęło się w poprzednich cyklach życia. To są zazwyczaj relacje, które mają czegoś istotnego nauczyć. Wszystko, co się w nich wydarza, staje się lustrem, w którym należy dostrzec obszary wymagając uzdrowienia, zrozumienia, głębokich przemian. Niespełnienie to droga. I nawet, jeśli później każde z tych dwojga wyruszy już na własne ścieżki, karmiczne spotkanie nigdy w nim nie wygaśnie, nie zabliźni się.  
    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje Alicjo za tego strusia - ubawił mnie -                                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba moment o którym piszesz w komentarzu -                                                                                                              Pzdr @Natuskaa - @Berenika97 - dziękuje uśmiechem - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...