Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
viola arvensis

viola arvensis

Są ludzie w grzechu tak zakorzenieni,
że już nie czują i nie widzą tego,
a choćbyś im oczy siłą chciał odmienić
ciebie oskarżą o czynienie złego.

Oni wydają owoce zepsute
sami się karmią i innych częstują,
w głowach czart śpiewa na fałszywą nutę
tak pogubieni nie wiedzą, że trują.

Nie wszystkich da się ocalić, ratować
nawet gdy kochasz miłością najszczerszą
czasem wypada uciec i się schować
ochronić siebie jak rzecz najcenniejszą.

Lecz nigdy modlić się nie zapominaj
westchnieniem w niebo pozmieniasz kierunek,
tak właśnie złemu możesz się sprzeciwiać
szczerą modlitwą przynieść im ratunek.

viola arvensis

viola arvensis

Są ludzie w grzechu tak zakorzenieni,
że już nie czują i nie widzą tego,
a choćbyś im oczy siłą chciał odmienić
ciebie oskarżą o czynienie złego.

Oni wydają owoce zepsute
sami się karmią i innych częstują,
w głowach czart śpiewa na fałszywą nutę
tak pogubieni nie wiedzą, że trują.

Nie wszystkich da się ocalić, ratować
nawet gdy kochasz miłością najszczerszą
czasem wypada uciec i się schować
ochronić siebie jak rzecz najcenniejszą.

Lecz nigdy modlić się nie zapominaj
westchnieniem w niebo pozmieniasz kierunek,
tak właśnie złemu możesz się sprzeciwiać
szczerą modlitwa przynieść im ratunek.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...