Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Gocell

Gocell

zbawiciel światła

z krzyżem szelek na plecach

i fajką w ustach

 

zwarło się we mnie

spięcie

a on otworzy mi tylko skrzynkę z bezpiecznikiem

 

jak przypowieść biblijną zanuci

lat doświadczeniem snutą

"kto panu to tak spierdolił?"

 

bez napięcia mi mówi

o Baśce co za granicą

i żonie z którą nie iskrzy

 

z oddaniem sanitariusza

topi swe ręce w plątaninie kabli

jakby świat zbawiał

a taśmą zakleja

 

przyglądam się temu nie mając oporów

by obieg zamknięty pozostał otwarty

 

przecieram oczy nie z dymu ani ze zdumienia

uziemia mnie tym, co po nim zostało

 

na świstku papieru

"500zł + materiały, dostępny za tydzień"

Gocell

Gocell

zbawiciel światła

z krzyżem szelek na plecach

i fajką w ustach

 

zwarło się we mnie

spięcie

a on otworzy mi tylko skrzynkę z bezpiecznikiem

 

jak przypowieść biblijną zanuci

lat doświadczeniem snutą

"kto panu to tak spierdolił?"

 

bez napięcia mi mówi

o Baśce co za granicą

i żonie z którą nie iskrzy

 

z oddaniem sanitariusza

topi swe ręce w plątaninie kabli

jakby świat zbawiał

a taśmą zakleja

 

przyglądam się temu nie mając oporów

by obieg zamknięty pozostał otwarty

 

przecieram oczy nie z dymu ani ze zdumienia

uziemia mnie tym co po nim zostało

 

na świstku papieru

"500zł + materiały, dostępny za tydzień"



×
×
  • Dodaj nową pozycję...