Jestem tym o czym myślę
tęsknoty mają to do siebie
gdy je omijam wchodzą w głowę
niby dla żartu się panoszą
szukam ratunku w gramofonie
zlewam muzykę w każdą dziurkę
to znaczy sama się przelewa
z ucha do ucha za poduszkę
dla Marków nocnych są okruszki
ma się rozumieć strzępy nutek
albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -
chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne
no i klej zeschły - nie na żarty
a gdy już spijam senne muzy
z mocą narkozy pełni nocy
zwykłym pociągiem znów podążam
do blasków świtu - unaocznień
kwiecień, 2026
@Jacek_Suchowicz... Jacku...
Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej.
Dzięki Ci.. po raz któryś... :) Dobrej nocy.
po cóż zalewać zmierzch muzyką
ubarwi blaskiem nieba błękit
i się zapadnie w ciemną nicość
aby pokazać świtu piękno
(...)