Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
aff

aff

 

 

Miodunki

o urocznych oczkach,

plamiste jak czesane chmury,

bladuchne rzeżuchy łąkowe,

kwitnące pokrzywy przed murem.

Możemy

z obsydianu czasu

wychylić nad najstarszą z sioła

oliwkę i balsamy wetrzeć,

poruszyć do lotu rękoma.

 

Sztaludze

dać zetrzeć się w farbę

i umrze z nas cząstki połowa.

Ktoś inne odtworzy znów związki,

by uśmierzać ból, jeśli zdoła.

 

Miodunki plamiste,

rzeżucha łąkowa,

gdy czesane chmury

światłem, w aureolach

lesistość polany

kwitnącej po krzywych,

każdej odrobinę

symfonii, obrywam.

 

 

 

 

 

 

 

 

aff

aff

 

 

Miodunki

o urocznych oczkach,
plamiste jak czesane chmury,
bladuchne 

rzeżuchy łąkowe,
kwitnące pokrzywy przed murem.

Możemy

z obsydianu czasu
wychylić nad najstarszą z sioła
oliwkę

i balsamy wetrzeć,
poruszyć do lotu rękoma.

Sztaludze

dać zetrzeć się w farbę
i umrze z nas cząstki połowa.
Ktoś inne

odtworzy znów związki,
by uśmierzać ból, jeśli zdoła.

 

 

 

 

 

aff

aff

 

 

Miodunki

o urocznych oczkach,
plamiste jak czesane chmury,
bladuchne 

rzeżuchy łąkowe,
kwitnące pokrzywy przed murem.

Możemy

z obsydianu czasu
wychylić nad najstarszą z sioła
oliwkę

i balsamy wetrzeć,
poruszyć do lotu rękoma.

Sztaludze

dać zetrzeć się w farbę
i umrze z nas cząstki połowa.
Ktoś inne

odtworzy znów związki,
by uśmierzać ból, jeśli zdoła.

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...