Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Migrena

Migrena

@viola arvensis

 

ze mnie poeta słaby ale spróbowałem coby świat nie był jednorodny.

 

 

poemat i miniaturka

 

 

 

poemat nosi płaszcz od burz
w kieszeniach chowa tysiąc dróg

gdy idzie w piersi ogień mruczy

gdy staje świat układa u nóg

 


on jest jak rzeka co nie pyta
i tylko woła jeszcze idź

ona w kropelce światła skryta
z jego milczenia ciszę wić

 


on pisze świat szerokim gestem

ona ocala krople chwil

on mówi życiu oto jestem

ona mu ściera kurz z tych mil

 


choć ona cieniem bywa drogi
w jego ogromie łapie ruch

on niesie w sobie świat szeroki

ona to mały jasny duch

 


bo są istnienia bardzo ciche
co z wielkich świateł biorą blask
nie chcą nad światem rosnąć pychą
lecz iść przy kimś przez długi czas

 

 

 

to tyle się napisałem.

 

 

 

 

Migrena

Migrena

@viola arvensis

 

ze mnie poeta słaby ale spróbowałem coby świat nie był jednorodny.

 

 

poemat i miniaturka

 

 

 

poemat nosi płaszcz od burz
w kieszeniach chowa tysiąc dróg

gdy idzie w piersi ogień mruczy

gdy staje świat układa u nóg

 


on jest jak rzeka co nie pyta
i tylko woła jeszcze idź

ona w kropelce światła skryta
z jego milczenia ciszę wić

 


on pisze świat szerokim gestem

ona ocala krople chwil

on mówi życiu oto jestem

ona mu ściera kurz z tych mil

 


choć ona cieniem bywa drogi
w jego ogromie łapie ruch

on niesie w sobie świat szeroki

ona to mały jasny duch

 


bo są istnienia bardzo ciche
co z wielkich świateł biorą blask
nie chcą nad światem rosnąć pychą
lecz iść przy kimś przez długi czas

 

 

 

to tyle się napisałem.

Migrena

Migrena

@viola arvensis

 

ze mnie poeta słaby ale spróbowałem coby świat nie był jednorodny.

 

 

poemat i miniaturka

 

 

 

poemat nosi płaszcz od burz
w kieszeniach chowa tysiąc dróg


gdy idzie w piersi ogień mruczy


gdy staje świat układa u nóg


on jest jak rzeka co nie pyta
i tylko woła jeszcze idź


ona w kropelce światła skryta
z jego milczenia ciszę wić


on pisze świat szerokim gestem


ona ocala krople chwil


on mówi życiu oto jestem


ona mu ściera kurz z tych mil


choć ona cieniem bywa drogi
w jego ogromie łapie ruch


on niesie w sobie świat szeroki


ona to mały jasny duch


bo są istnienia bardzo ciche
co z wielkich świateł biorą blask
nie chcą nad światem rosnąć pychą
lecz iść przy kimś przez długi czas

 

 

 

to tyle się napisałem.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...