W Ministerstwie Dziwnych Kroków
twoje ruchy rażą oczy —
zbyt zwyczajne, nazbyt nudne,
niczym ich nie zauroczysz.
W Ministerstwie Dziwnych Kroków
jestem jak u siebie w domu.
Tu podskoczę, tam wykręcę,
nie tłumaczę się nikomu.
Jestem inna, choć próbuję
zaspokoić społeczeństwo —
chodzić równo i układnie,
lecz to trudne. To jest męstwo.
Dla tych ludzi z Ministerstwa
dziwne kroki są normalne.
Ze zdziwieniem patrzą jednak
na normalnych kroków armię.
Kto tu dziwak? — to zależy
jak sam chodzisz i gdzie siedzisz...