W 148 rocznicę śmierci Władysława Tarnowskiego ps. Ernest Buława.
(19 kwietnia 1878 – 19 kwietnia 2026)
A zatem zmarłeś, tam gdzieś daleko na morzu,
Sam, niezdrów, w kajucie na podróżnym łożu.
Przez podejrzenie, ześ strut nie chowan w falach,
Proch po sekcji ziemia gdzieś się rodził schowała.
Lecz Twój koniec nieszczęsny, skoroś zapomniany,
Tak się dzieje, gdy ktoś odchodzi w pół swe plany.
A ja, chciałbym Twoją pamięć reanimować,
Bo mi Cię żal! i… Nie wiem jak mnie będą chować?
Przez ten żal, ciut starań od Martwego nauka
Ścieżek i metod, – szansa przejawienia ducha…!
Niezasłużenie, – pamięć Twa nie ze spiży stałą,
Jej pomnik wciąż niby róża niesiona mórz falą…
Ilustrował „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego.
