@Leszczym.. cieszę się, że przypadło Tobie... :)
@jan_komułzykant... no widzisz, tak mnie ucieszyła Twoja wizyta, że po przeczytaniu sympatycznego wpisu,
widziałam już tylko te znikające pod hełmem.. oczka.. :)) i... nawet pomyślałam, chyba po wertepach zasuwa, skoro tak podsakuje. Poza tym... ja, z prowincji, to czaaasem się zamotam i nie odróżnię jednej rzeczy od drugiej.
Ten młot.. to ledwo widoczny..:) więc się sobie nie dziwię.. :))
Dzięki za powrót i sprostowanie, tak 'ważnej sprawy'..:)
ps... no i.. uśmiałam się sama z siebie..:)))