Podlałem ci storczyki,
afrykańskie fiołki.
Puściłem szybki blik
na parędziesiąt złotych.
Ta staruszka, co minąłem ją w tramwaju,
krytykuje, czym jest blik.
Na to trzeba więcej czasu,
a czas goni - tik-tak-tik.
Ja - wiesz - ja się czasem plączę,
ja się czasem gubię.
Czasem strącę fiołek, storczyk
nieopatrznie, bezrozumnie.
Coś mnie czasem gryzie
jak gryzące krzyki sójek -
przyznam, że choć lubię życie,
ja się z życiem nie rymuję.
16 I 2025