Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Stawiły się wskutek wezwania

na jedną godzinę

z okładem.

 

Ze stateczną żoną kuczera —

ta, której mężem był

imć stangret.

 

Pani Kuczerowa, w domyśle —

małżonka wozaka — dostawcy.

 

Forszpana, wiadomo zaś, widzą

wieczorem w liberii przy pracy.

 

Jak sprostać, obydwie pogodzić,

gdy obiad uwarzyć im trzeba?

 

Szychty wciąż o innych dlań porach,

a po nich furmanią i nieraz

 

połączyła je okoliczność,

mimo tychże

tu oboczności  —

 

nasamprzód dla koników owies.

I łatwiej dwu coś ubić z ceny.

 

Pani kuczerowa

— z okładem,

a żona stangreta

— przed piątą.

 

A wieczór potoczył się dalej,

po kocich łbach stukał i kląskał.

 

 

 

 

 

 

 

********************************************

 

* Wio, koniku, a jak się postarasz
Na kolację zajedziemy akurat
Tobie owsa nasypiemy zaraz
A ja z miski smaczną zupę będę jadł

Julian Sztatler - Wio koniku

sł. Jerzy Jurandot

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/julian-sztatler/wio-koniku


 

 

 

 

 

 

Edytowane przez wierszyki
(furmanią) (wyświetl historię edycji)
  • wierszyki zmienił(a) tytuł na Capstrzyk

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...