Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Podróż wieńca pchniętego"

Zaczęło się niewinnie.
Dwa koła, chęci, łeb sprany w pomyjach.
Poranek wśród pola sytego w  popielatą marchew poprzeczną. 
Zamglony horyzont w kolorze tulejki stalowej popychał bez poślizgu do podróży pełnej zagadek życia młodego Łyska,
 nie podkuty lecąc z górki podmokłej padliny obrał północny kierunek świata marzeń.
 W kilometrach angażu, w przerwach uderzeń serca świni krwiożerczej, łykał kolejne bańki tlenu z plastikowych kanistrów,
 rozprawiał z alter psychola z ciemnym blaskiem na ostatnim placku włosia tłustego. 
Poganiał się batem z żółtawej trawy, przed siebie do bram morza grzechu, fal skręconych jak cienkie jelito, bezwiednie pochłaniał życiorys stwórcy historii niedoszłej.
 W kolekcji zamierzył mieć funtów bezkres patyczaków niemrawych z kulą u nogi by leczyć i opiekę sprawować nad mentalnym wypadkiem czołowym, w śród dźwięków blachy zgnitej, gnącej się na wzór flagi zerwanej
   Zamykał pory asfaltu wiejskich terenów nie żyznych, zatrutych pierwiastkiem nieznanym o wzorze wierutnie oddanym, wersetom poddanych, ludzików z kasztanów złączonych iglicą dostojną, dziurawą od spojrzeń miliona widm ludzkich, 
Załkanych cwaniactwem stajennym, docierał do celów bez sensu piejąc jak kogut bez płota i świtu licząc na finał solidnie związany węzłami z płótna mistyki zmyślonej, krwią ciemną, parzącą zalany, 
Poruszał kołyską z truchłem okrytym ogonem szatanów śliniących wargi sromów dziewiczych,
 Zamykał etapy zagadek podłych, 
Zawiesił swą misje plugawą, sypiąc kwarc zimny w oczy zawiści bijącej z północy kuli prostackiej,  
Odpryskiem wytartym z pachwiny przygody minionej, oślepł jak rewers taśmy z zagadką wspomnianą z początku końca podróży jałowej.

Otarł leniwie mlecz z wieńca sączący z powiek zachwianych łajzowstwem swym próżnym, męczącym duszyczki w kole zebrane, 
W kole przebitym na dukcie zawiłym, głową żmij bazgranym, z pamięci na opak niechlujnie, jak mańkut bity wiechciem po karku złuszczonym . 
Ruszył na wprost wybrzeżem mulistym, anemią podparty u schyłku zamiarów lichych, przez wybój spuchnięty, i wyrwy na sercu dudniącym jak stukot kopyta zdartego na winklach skrótów omylnych  , łaknący,jak susza pod niebem swej pustki, świadomy przynęty i haka ostrego z zadziorem rdzawym u kresu swej walki.
wśród tłumu odarty z koloru bladego, obszyty melodią upadłych, nasączał się zmierzchem i bryzą trującą, uśmiercał kawałki swej woli upartej, aż zarył kotwicą w porcie prześmiardłym nadzieją na litość od życia krótkiego, za wodza przymierzył iskre przygasłą, by trwonić ten żywot  jadąc od końca tej drogi na wspólnej już warcie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena Odmieniany przez Wszystkie przypadki Układany w scrabble Czytany z chmur Przesypywany Z ręki do ręki Na plaży Granatowego morza Za chwilę z liści Kłosów Spokojnej toni Jeziora
    • @Marek.zak1   Bardzo dzięuję!    Dziękuję za rozbudowany komentarz i za dobre słowo o moich wierszach.   Rozumiem Twoje przemyślenia, choć widzę ten wiersz trochę inaczej - nie jako oczekiwania wobec "facetów" czy "dziewczyn", ale jako pytanie o bliskość w ogóle. O to, czy potrafimy się spotkać w pełni - niezależnie od płci. Myślę, że subtelność i głębia nie są domeną jednej płci. Raczej - rzadkością u wszystkich ludzi. I może właśnie dlatego ten wiersz brzmi jak poszukiwanie. Ale wiem, że pewien pisarz twierdził, że konstrukcja mężczyzny jest prosta. Na pewno zna się na nich lepiej, niż kobieta. :) Pozdrawiam.  @Migrena   Bardzo dziękuję!    Twój komentarz sam jest wierszem.  "Milczenie pełne znaczeń" - tak właśnie chciałam, żeby ten wiersz brzmiał. Jak cisza, która mówi głośniej niż krzyk. "Mysli dojrzewają jak kwiaty w ciszy" - to piękna metafora. Ogród rzeczywiście był dla mnie miejscem, gdzie wszystko zaczyna się powoli, zanim zamieni się w żywioł. Dziękuję, że pozwoliłeś wierszowi odbić się echem w Twoim sercu. To największy zaszczyt dla każdego słowa.   Serdecznie pozdrawiam. :) @lena2_   Bardzo dziękuję!  Sprawiasz mi wielką radość. :)     Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Berenika97 @Migrena Jako Kolega po fachu, podobno w dzień poezji - akurat Was muszę ostrzec przed pisaniem za "dobrych" wierszy :)))
    • @vioara stelelor   Och, Twój komentarz mnie poruszył. To, że wiersz w Tobie rezonuje - to największy dar, jaki może dostać piszący. "Nie tylko tej drugiej osoby, ale przede wszystkim tego, co jej obecność w nas otwiera" - to zdanie samo w sobie jest kluczem do całego wiersza. Właśnie o to chodziło. O odwagę przyjęcia tego, co w nas budzi druga osoba. Nie uciekania przed własnymi strunami. "Ziarno zasiane w ziemi" - piękna metafora. Bliskość wymaga gleby, nie asfaltu. Wymaga kogoś, kto pozwoli wibracji zabrzmieć, nawet jeśli obudzi echo po latach ciszy.   Dziękuję za te słowa. Za to, że wróciłaś do wiersza. Za chusteczki.  I za to, że podzieliłaś się tym.    Serdecznie pozdrawiam.   
    • @hollow man   czyli ból i bawienie bawienie w bólu ból pogłębiany  intymnie oko w oko ja zieleń ty zieleń zabawa dzieci  na trawie biegamy tu i tam oczami
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...