Wyłaniający się cień z mgły
pozostawia ogromne ślady
i słowa które nic nie znaczą.
Z mgły wychodząca pustka
nie wiadomo po czym
i do czego może doprowadzić.
Narodzona w otchłani osobowość
powstała zupełnie z niczego
i w niczym nie mająca oparcia.
Wyszliśmy z cienia i idziemy
po tali wody nie widząc jaki jest
nasz cel i dokąd zmierzamy.
Ludzie z mgły idą odziani
w niewidzialny szal ich postacie widać
sami nie widzą o swoim istnieniu.
Nienawidzą słońca i nie chcą żeby
wzeszło bo gdy pojawią się
promienie opadnie mgła.
W słońcu znikną nasze ślady
tylko smuga cienia
zaprowadzi nas na zakole czasu.