Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Raz w życiu, zdarza się

Taki dar

Ekwiwalent.

Za twe dzieje całe.

 

Partner w zbrodni i na scenie.

Z którym jesteś jak dwa cienie

Przez jedno drzewo rzucane.

 

I modlisz się, żeby nie okazał się snem.

Leczy gdy się burzowe zbiorą chmury.

Już wiesz, że obudzić się czas z koszmaru.

Purpurowe policzki zwęglone.

 

Umarło.

Nasz duch

Oddany strachowi.

Zawiesił na szali szczęście i siłę.

Powieszoną na pętli tych słów

Rezygnacji, co spalały teatry.

 

Głosiłem ci, w oczy wielkie przemowy.

Teraz ciche echo nie bije już barw.

Nikt, nie widzi jak płaczę nocami.

To ty mnie trzymałeś mocno rękoma.

Gdy stres mnie ranił atakami wieloma.

 

Oddałem ten czas, zawierzyłem go w Lato.

Zawiązaliśmy uczucia na szczycie tajemnic

Szukając wciąż siebie znalazłem to w tobie.

Lecz ile jest warte coś co tak łatwo runęło?

 

Dziś nie słucha już nikt choć widownia

Pełna.

Nie słucha mnie on.

Jedno puste miejsce

Tyle w duszy trawi żalu.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...