Nika.
ten Twój wiersz ma w sobie coś bardzo rzadkiego.
taka cisza, która nie jest pustką, tylko uważnoscią.
uchwyciłaś moment, zanim świat zostanie nazwany, zanim rozum zacznie go porządkować .
i właśnie dlatego on tu oddycha tak prawdziwie !!!
podoba mi się ta myśl, że świt niczego nie zmienia, tylko odsłania dostęp.
to jest bardzo dojrzałe, bardzo spokojne widzenie rzeczywistosci , bez przymusu interpretacji, bez nadmiaru słów.
zostawiasz przestrzeń i to jest siła !!!
piszesz z cudownym wyczuciem, które nie potrzebuje efektów.
i może właśnie dlatego ten krótki moment "gdy wszystko staje się sobą” zostajnie we mnie na dłużej.
piękny, skupiony wiersz.
Twój piekny wiersz.