Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   ja Ciebie tak nie widzę! Jesteś pozytywnie szalona a ja lubię ludzi, którzy cieszą się drobiazgami! 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • W raju nie ma skrajności, w raju nie ma dobra, nie ma zła, w raju nie ma chlebów, ni mięsa, są tylko owoce,   Owoce dnia i nocy, więc wprowadź mnie  w arkana tej rzeczywistości, gdzie można poznać siebie    Tam ja swoje imię odnajdę, tam Ty swoje też, tam zespolimy je słowotwórstwem   Kiedy myśli nasze zetkną się, miło będzie wyrzec je razem jednym tchem zrzucić z siebie ciężar wstydu i dawnych trosk   Tam będą może i nasze dzieci, jeśli z własnej chęci pokażemy im drogę, mówiąc wprost, co, gdzie kiedy, skąd i dokąd zmierza.   O ile drzewo stoi pośrodku, z którego zrywać nie można, tak już nie jest rajem miejsce, gdzie to drzewo nie istnieje   To już nie raj, lecz nirwana wolności to wejście poza oścień śmierci, byle do chwili następnej,  by znów wzdychać za spełnieniem.     Walentyno, ja Żonkil Twój, liści w imionach naszych naliczyłem się 5 Twoich od przodu i 1 moją Teraz w tył liczyć będę.   By początek stał się końcem, lecz wąż wadzi, Tamara i Marek, czysto losowo rozegrały się dni świata.   Bo w pyle legnie ten świat, więc potrzeba tutaj jednak światła sprawiedliwości, które w ogień ludzkie głupstwa obróci   Gdzie miłość, gdzie nienawiść, obusiecznym mieczem są - w jedną by przebić serca nasze miłością - w drugą by tej miłości bronić   Taki raj nasz dzisiaj, i temu miecz kształtem krzyż przypomina, Lecz imiona nasze prawdziwie wtedy wybrzmiewać powinny: Łukasz i Justyna   Lecz któraż to czwórka wyrzeknie 7 razy iż światłość jest wśród nas? We snach proroczych taplam się i grzęznę, a raj czeka.  
    • @leszek piotr laskowski   Żeby tak napisać o kreciku, trzeba było naprawdę przykucnąć i przestać się spieszyć. Ten wiersz ma w sobie ciszę i cierpliwość. I tego aksamitnego czoła w słońcu nie zapomnę szybko. :)  Musi jeszcze uważać na podstępne koty. :) 
    • @KOBIETA mnie już widzą starą:) przyzwyczaiłam się już do otoczenia:)
    • @Berenika97 Dziekuje, podobają mi się Twoje spostrzeżenia.  @Marek.zak1 Dziekuję za Twoje zdanie. Wiersz napsial mi się w takiej kolejności, więc raczej tak zostawię. W sumie to nie wiem gdzie mógłby być w innym miejscu. Na końcu są przecież krowy...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...