Alicji W.
W małym ogródku dziś przysiadła
na skromnej ławce pod czereśnią,
jakby czekała bym zagadał,
że wiosna idzie, ptaki lecą.
I że niedługo przyjdzie czerwiec,
przyniesie parny wieczór letni,
a my będziemy niby w niebie
wielbiąc dojrzałych smak czereśni.
Zauroczeni ich słodyczą,
skąpi we wszelkie zbędne słowa,
znów usłyszymy czas jak milczy,
zaś cisza wspomni coś tam o nas.
Nie wylewając żadnych żali,
uradowana że jesteśmy
i będąc rada tym, że trwamy,
zostawi z rymów kilka wierszy.