Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
vioara stelelor

vioara stelelor

Każdy poeta napisał w swoim życiu

jeden wiersz,

którego szczerze nienawidzi,

najmocniej ze wszystkich.

Też mam taki.

 

Kunsztowny, piękny, z krwi i kości.

Czytelnicy byli zachwyceni,

lecz ja co wieczór próbuję go unicestwić,

zasypać krater w sercu otwarty słowami.

Daremnie strącam litery

jak meteory w limbus - sens trwa,

niezniszczalny.

Nie cofnę już ruchów pióra.

 

Ten wiersz rozciął pełnię na dwie połowy -

- jasną i ciemną. Jasna: noce,

gdy płakałem ze szczęścia.

Ciemna: to wszystko, co przyszło

a posteriori.

Oczy, dwa Jeziora Aralskie,

pieką rdzą i solą.

 

Później stworzyłem jeszcze

dziesiątki innych wierszy. Jestem w nich

zaledwie barwnym hologramem, przemierzającym

sterylne przestrzenie twojej obecności.

 

Wiem, że tamte wersy

już się nie odstaną.

Rzeczywistość została poruszona.

 

Karmię łąki czerwienią, fioletem;

mogę być motylem, kwiatostanem, morską falą,

a ludzką skórę zakopałem

pod jabłonką w ogrodzie.

 

Tylko w drżeniu kropel rosy

na liściach macierzanek pod twoimi stopami

nadal żyje mój oddech.

 

08.02.2026.

 

 

vioara stelelor

vioara stelelor

Każdy poeta napisał w swoim życiu

jeden wiersz,

którego szczerze nienawidzi,

najmocniej ze wszystkich.

Też mam taki.

 

Kunsztowny, piękny, z krwi i kości.

Czytelnicy byli zachwyceni,

lecz ja co wieczór próbuję go unicestwić,

zasypać krater w sercu otwarty słowami.

Daremnie strącam litery

jak meteory w limbus - sens trwa,

niezniszczalny.

Nie cofnę już ruchów pióra.

 

Ten wiersz rozciął pełnię na dwie połowy -

- jasną i ciemną. Jasna: noce,

gdy płakałem ze szczęścia.

Ciemna: to wszystko, co przyszło

a posteriori.

Oczy, dwa Jeziora Aralskie,

pieką rdzą i solą.

 

Później stworzyłem jeszcze

dziesiątki innych wierszy. Jestem w nich

zaledwie barwnym hologramem, przemierzającym

sterylne przestrzenie twojej obecności.

 

Wiem, że tamte wersy

już się nie odstaną.

Rzeczywistość została poruszona.

 

Karmię łąki czerwienią, fioletem;

mogę być motylem, kwiatostanem, morską falą,

a ludzką skórę zakopałem

pod jabłonką w ogrodzie.

 

Tylko w drżeniu kropel rosy

na liściach macierzanek pod twoimi stopami

nadal żyje mój oddech.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • i nadchodzi ta wiosna w której słychać ptaków liryczny śpiew wiosna ta kolorem drzwi odmłodzi co otwiera na oścież wiesz niebem ona taka kobaltowo pycha taka schludnie całkiem miła a na powitanie ciebie mocno znowu radość w wiosny łyk w blask polubiła ta wiosna to zimy jak co roczne zapomnienie to czarodziejskie nowo to miłosne odmłodzenie wszystko kwitnie no i łąki też w końcu swą piersią zaśpiewają bo serduszkiem promienie słońca tudzież nas witają będzie piękny kwiecień no i rodny złoty maj dorodny w las kotek mi tu ładnie teraz proszę aby graj lecie głodny będzie dużo kwiatów naj tych nośnych ulic drzewach i ptaszyny co mi raj doraźnie dłoń podgrzewa a w marcu jak w garncu coś się jakby poruszy rzucimy marzannę no i sen o wiośnie się nam wzruszy to ten który nosiliśmy tej zimy ochłodzeni a on rodnym okiem bladym świtem świat nasz w końcu zmieni jeszcze kaczeńce się podniosą w tych młodych miłosnych glebach jeszcze wierzby zapłaczą w letnich podniebnych siewach jeszcze Krokusy i fiołki olśniewają swym dorodnym plonem wiosennie woń dobywają jeszcze Tatry pokażą swą złotą wiosny naturę co zboże blaknie miłości w lecie które zwierzyna odrodzi się z zimowego zapomnienia wszystko rozchodzi się bez trosk do życia i zwątpienia bo te liście które brodzą potem będą sobie ssać to co było deszczem co im można było latem grać na fortepianie i na mandolinie i akordeonie ta wiosna tak szybko nie minie ona płonie
    • @Charismafilos mam wierszyk ale się w jęzor ugryzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Idę spać bo mnie tu bałamucisz  Dobranoc Dawid i nie siedź za długo bo Cię oczy będą bolały
    • @Gosława i w te słowa ją nieśmiało klecić mowę swą wspaniałą Skoro już mnie panienka tak bez gaci zobaczyła I tak miła dla mnie raczyć była Przyjmę i zapaskę i pantalony ale tylko od mej przyszłej żony ;)
    • @Charismafilos a że gosposia morowa baba była to do czyszczenia gacie poprosiła  W zamian zapaskę dała i pantalony  A malarz stał jak urzeczony

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...