Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dawno temu 

bardzo bałam się śmierci 

był to paraliżujący strach

zwłaszcza przed nocą o niej myślałam 

wypatrywałam czy stanie w drzwiach

 

przyszła do innych i ich zabrała 

a ja dalej się bałam 

duchów 

no bo przecież ci co odeszli duchami byli

nie to żeby chcieli mnie skrzywdzić 

nie nie krzywdzili 

tylko odeszli tam nie wiadomo gdzie

drobne gesty szybkie spojrzenia lecz

tylko w głębokim śnie

wszystko niejasne pod znakiem cienia

 

pozostawiało po sobie mroczne przeczucie że tuż za rogiem czai się ona

i kiedyś przyjdzie przyjdzie na pewno

ale nadchodził dzień a za dnia cienie bledną

 

i nadszedł dzień jasny i długi

z nową ożywczą nadzieją

trwał jakiś czas powoli minął

i teraz zmierzchu pora

tak myślę sobie brachu

czy wskrzesi ona znowu starego demona strachu

Opublikowano

@Stary_Kredens

Wszyscy się jej boimy, a im mniej zostaje nam czasu, tym trudniej oswoić myśl, że kiedyś nadejdzie.

I chyba nie ma jednego skutecznego rozwiązania, bo każdy sobie z tym demonem radzi inaczej.

Warto jednak pamiętać, że najgorszym wrogiem człowieka są jego własne myśli - nie sama śmierć, a nieustanne, obsesyjne krążenie wokół niej, które powoduje, że nie potrafimy czerpać siły z dobrych chwil i wykorzystywać jak najlepiej teraźniejszości, a to przecież jest najważniejsze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...