banalny dla aniat
Więc apasik apsiik i spokój.
Niech kichaczka idzie sobie.
Dzień jak z bajki mam już w oku
zaraz zadbam o swe zdrowie.
A właściwie zdrowie ducha,
który gdzieś tkwi w moim ciele.
Gdy on zdrowy, ciałem rusza,
plik pomysłów wnet przywiedzie.
Zaraz każe kochać siebie,
a wraz z sobą wszystkich ludzi.
Być łagodnym: zimą w lecie,
dobrym słowem wszystkim służyć..
Nawet wrednej Kiełbasińskiej,
co jest zawsze jak ta zadra,
szpilę wsadzi, zło przyniesie
i ja takiej mam przebaczać.
Może mam pójść do Canossy
tak to zrobić i nic nie knuć
Świat się stanie przeuroczy
i nie uda się go zepsuć.