Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Znów zachodzi słońce nad Bemowem,

chmury płyną po niebie ospale.

Nieustannie zachodzę w głowę,

czemu do malarstwa się nie palę.

#

Chmury płyną po niebie ospale.

Już do snu się szykują ptaki,

czemu do malarstwa się nie palę,

gdy mam przed oczami widok taki.

#

Już do snu się szykują ptaki,

a mnie pomysł przyszedł do głowy:

gdy mam przed oczami widok taki,

zamiast pędzlem namaluję słowem.

#

A mnie pomysł przyszedł do głowy

I tak mi się nieśmiało marzy:

zamiast pędzlem namaluję słowem.

W czym poeci są gorsi od malarzy?

#

I tak mi się nieśmiało marzy,

gdy znów słońce zachodzi nad Bemowem.

W czym poeci są gorsi od malarzy

nieustannie zachodzę w głowę.

Opublikowano

@Grażyna Budziszewska

Bardzo ładny wiersz, ujęty w oryginalną formę.

Wyszło Ci to pantun.

A do tego wybrałaś taki malowniczy temat.

Zachody słońca nad blokowiskami, oprócz nostalgii, niosą w sobie jeszcze coś więcej, co zostaje pod skórą, w wyobraźni, we wrażliwości - jak skaryfikacja.

Ale to trzeba przeżyć, być w tym zanurzonym, wyrosnąć i żyć w wielkim mieście, na dawnym peerelowskim osiedlu (odpadają te nowoczesne, gdzie z okien zamiast zmierzchu zobaczysz jedynie okna sąsiada), najlepiej jeszcze w mieszkaniu na wysokim piętrze.

Wtedy można poczuć ten mistycyzm. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...