Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Nata_Kruk

Nata_Kruk

  

 

               Nie_podległa

 

 

już od dawna dźga mnie pytanie
jaka Ona jest - niby wolna 
ale ciągle więcej na niby - inaczej ze mną 
robię co mogę co powinnam albo nic nie robię 
wychodzę wtedy gdy kaprys poniesie 
bo lubię wdychać chłody świtów i 
kojącą radość gdy z krzewów wrzask wróbli
o - sunie wielkocoś - urocze chwile

 

a w domu jak to w domu pogłaszcze muzyka 
zagada wersami kuchnia i jeśli nawet 
zdarzy się bączek nikt mi nie zamarudzi 
coś śmierdzi tak nie wolno nie teraz

 

bo to moja maleńka - tycia 

nie_zależność

 

 

 marzec, 2026

 

 

 

 

Nata_Kruk

Nata_Kruk

  

 

               Nie_podległa

 

 

już od dawna dźga mnie pytanie
jaka Ona jest - niby wolna 
ale ciągle więcej na niby - inaczej ze mną 
robię co mogę co powinnam albo nic nie robię 
wychodzę wtedy gdy kaprys poniesie 
bo lubię wdychać chłody świtów i 
kojącą radość gdy z krzewów wrzask wróbli
o - sunie wielkocoś - urocze chwile

 

a w domu jak to w domu pogłaszcze muzyka 
zagada wersami kuchnia i jeśli nawet 
zdarzy się bączek nikt mi nie zamarudzi 
coś śmierdzi tak nie wolno nie teraz

 

bo to moja maleńka - tycia 

niepodległość

 

 

 marzec, 2026

 



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor No to może jeszcze coś dopiszę, muszę, bo mnie trzyma i nie mogę wyjść z domu. Dalej zgaduję, że: Nie nie piszesz o łące jak o krajobrazie. Piszesz jak o kimś, kto Ciebie przyjmuje. To jest bardzo relacyjne pisanie.   A ludzie, którzy tak piszą… …rzadko są obojętni w relacjach -  teraz na powietrze :) Pozdrawiam     
    • @MigrenaTytuł brzmi bardzo obiecująco. Zaczepił mnie cieniem Wojaczka, którego czytuję pasjami ;) Wiem, że będzie ekscytująco :)   Twoje obrazy są niezwykle intensywne - to nie jest zwykły opis zespolenia miłosnego, tylko podróż do prapoczątków, do arché, rozumianej jako pierwotna substancja wszystkiego - w tym wypadku jest nią gorąca zmysłowość, z której powstaje unikalna rzeczywistość. A że granicami świata jest język, pojawia się w tekście kreowanie wyjątkowego systemu znaków - z ciała; to ono staje się słowem, nie odwrotnie.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Imię, jego wymawianie - jest tutaj inkantacją. Ma ona w sobie zabarwienie erotyczne... cierń, który rozrywa ;) Bo to nie jest zwykłe zawołanie, ale magiczne zaklęcie.     Po nadaniu imienia, czyli skonkretyzowania się zamysłu - mamy do czynienia z szaleństwem stwarzania. Dotyk jest narzędziem mistrza.     Wspaniałe! Przemiana materii w dynamikę, w czysty ruch i przepływ energii - w nawiązaniu do bliskości kochanków - smakuje wybornie.     Ten obraz też przemawia do mnie, gdyż podobnie jak poprzedni - transformuje cielesność w inną jakość. Życiodajna, odżywcza funkcja krwi zostaje tu przez analogię przypisana językowi miłości.     Celna puenta, wpisująca się w ten poprzedni obraz. Zbliżenie miłosne staje się tutaj desygnatem dla znaków (alfabet, litery, itd.), które zostały stworzone z żywej, organicznej tkanki.   Myślę, że jeszcze będę do tego wiersza wracać.  
    • @iwonaroma   Twoje słowa zostawiają mosty w ciszy.   ktoś kto je czyta, wchodzi w świat Twojego ognia .   z apetytem.  
    • Piękny utwór. Adekwatny do tematu. Nie sposób nie myśleć o czasie/ naszym czasie, bo oznacza dla nas życie/ wszystko. A racjonalnie nie możemy go nigdzie "przyłapać". Podobnie, jak Boga, znamy go jedynie z jego manifestacji. Czy jest przyjacielem czy wrogiem? Jest towarzyszem wszystkich oddechów. Pozdrawiam.
    • @Alicja_Wysocka   Alicjo.   Ty nosisz własne niepodległe wszechświaty w swoim  ciele gdzie  prawda jest pierwotna, a świat nie istnieje poza jej dzikością .   Twój wiersz uderzyl mnie poetyckim blaskiem !!!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...