@andrew
Brak parasola jako wybór, nie zaniedbanie – iść przez życie otwarcie, narażając się na deszcz. I ta manna- nie tylko dar, ale pokusa zachłanności nawet wobec daru. Rzadko kto to tak trafnie widzi. Pozdrawiam.
@MIROSŁAW C.
To piękny wiersz – mistyczny, z wyraźnym poczuciem granicy między światami.
Szczególnie uderza ten paradoks w centrum- „zaplanowany przypadek" – jakby los był jednocześnie ślepy i celowy. I to „zanim zrozumiem dziękuję" – wdzięczność wyprzedzająca pojęcie, co jest gestem bardzo dojrzałym duchowo.
Dębowy cień jako miejsce zapętlenia, spirala zamiast linii – to świat, w którym czas się nie kończy, tylko nawraca.
ktoś go wysłuchał
ktoś to zapisał
nagrał
przetłumaczył
wydał książkę
zrobił film
on i ten ktoś już dawno odeszli
lecz zostawili niteczki
po których mogę się wspiąć
@Stukacz
Ogólnie utwór podoba mi się. Ale mam ambiwalentne uczucia co do tekstu. Zwłaszcza do drugiej części. Napiszę więc krótko - to klasyczny spór między życiem kontemplacyjnym i praktycznym - Arystoteles też się z tym zmagał.
Wiersz opowiada się po jednej stronie, ale sam jest produktem drugiej. Ciekawe!