Napisał w kajecie A 5 o pogłębionej przyjaźni damsko – męskiej w kajucie, na statku parowcu. O ja cię, o ja cię, z niego to aż kojot jest. Aczkolwiek trzeba mieć świadomość, że słowa poetów nieco rzadziej przechodzą w czyny, bo w dużym stopniu wyprzedza je i wymija bujna i rozogniona wyobraźnia. Ale zostawmy to kajanie się na potem.
Warszawa – Stegny, 23.02.2026r.