@Stukacz
Czytając to, czuć jak zabawa stopniowo zamienia się w coś niepokojącego i mrocznego. Ten chłód, który "przenika po kryjomu" - bardzo sugestywny obraz.
@orkan11
Podoba mi się, że księżyc tutaj nie jest romantycznym symbolem – jest kimś obcym, kto patrzy.
To "oddychaliśmy głośniej" na końcu dużo zmienia.
@Poet Ka
Bycie Julią w negatywie to w gruncie rzeczy bardzo pozytywne - przynajmniej miłość ma szansę na dłuższe trwanie.
I choć piszesz, że w kawie zabrakło Norwida, to zaserwowałaś nam za to kawał świetnej, własnej poezji!
Zdecydowanie wolę taki od-Norwidowany, trzeźwy realizm, w którym można kochać na stałe, zamiast rzucać się z dramatyzmem w przepaść.
Zostawiam serce pod wierszem (i to nie tylko jako piosnkę)!