Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

szumisz starorzeczem Pilicy miły
cichym spokojnym nurtem który na zakrętach życia prowadzisz gładko

plamą niebieskiego źródła rozlała się nasza miłość
po najbardziej odległych skrawkach Tomaszowa

bez domu w wiecznej banicji
brniemy w niełasce trudnych losów
ze wschodu na zachód

niczym gęsi kołujące nad naszymi głowami
tylko puch marny
i groszkowa zieleń oczu nasycać będzie jesień życia

 

Edytowane przez Gosława (wyświetl historię edycji)
  • Gosława zmienił(a) tytuł na T.
Opublikowano

@Charismafilos jedna z moich ukochanych piosenek 

A okolica bardzo fajna 

Odkryłam ją niedawno jak się do Tomaszowa przeprowadziła moja siostra 

Kurczę nie sądziłam że mnie tak zauroczy 

Okolica rzecz jasna

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Charismafilos tą piosenkę też lubię 

Wiesz moja siostra po rozwodzie szukała swojego miejsca na ziemi 

Wymyśliłam że pojeżdżę z Nią po Polsce i może jakieś fajne miejsce znajdę 

Pewnego dnia trafiliśmy do Tomaszowa 

Posłuchała mnie została 

Ma nową pracę nową miłość nowe życie

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A ja po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu że jednak mam coś z czarownicy

Opublikowano

@Gosława

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Julian się spisał mówisz? ;)

 

Niezwykła przygoda, bo miasto w sobie nie ma wiele uroku... teraz, no Pilica ratuje sytuacje, Niebieskie Źródła... ogólnie płaska pustynia.

ale w sumie to jest najważniejsze, nie ważne gdzie, ważne z kim :) Pozdrowienia dla siostry!

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak rasa ma tam - a, sarkaj.            
    • @Berenika97 Bardzo ci dziękuję, przede wszystkim za to, że tak wyrozumiale i empatycznie podchodzisz do tekstu.  Zdusić albo wyrzucić, chyba czasami nie ma nic pomiędzy. Jedno słowo nakręci całą spiralę, jak już się powiedziało a, trudno powstrzymać się od b. Ale zdusić też źle, no bo to oddech zabiera z piersi. Ludzie są ludźmi i często nie ma dobrego wyjścia... rozegranie tego chaosu w głowie może już jest czymś..., tak na bieżąco mi się myśli zbierają. Dziękuję ci za ten komentarz, bo dzięki tobie zobaczyłam mój wiersz od... trochę jakby innej strony, tzn. trafiłaś w punkt, ale ja trochę dryfowałam nad tymi wersami, a ty nazwałaś to co kryło się najgłębiej.    @Nata_Kruk Bardzo dziękuję, cieszą mnie twoje słowa :)
    • @Florian Konrad Dlaczego blackijaż - a nie zwykły demakijaż?   Przyznaję, że pierwszym skojarzeniem był negatyw. W negatywie to, co jasne, zostaje zamienione miejscem z tym, co ciemne. Ukochana świeci własnym blaskiem - w makijażu, bez makijażu, z "blackijażem", nawet w rozumianym przeze mnie blackijażu jako negatywie. Zatem w jakim celu podmiot zamierza zrobić jej blackijaż?   Może dlatego, by w tych nowych ustawieniach sama mogła zobaczyć, jaki wpływ jej wewnętrzne światło ma na zewnętrzny świat - w tym przede wszystkim na niego?   Jednak w tym "odwróconym", lustrzanym świecie to podmiot zakłada ciemne szaty i dźwiga ciężar roli bycia tym złym. Trochę w tym niepowagi, zabawy, niesłowności (braku słów) czy niedosłowności:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ALE      - w tym punkcie jaskrawie widać, że nie mamy od czynienia z igraszką, ale wspólnym procesem odreagowania, oczyszczenia, choć dla peela to kobieta jest źródłem tego "uzdrowienia" - i chyba nawet... motywacją to bycia lepszą wersją siebie.    Dopiero po tej dekontaminacji - kiedy bohater czuje się "wystarczająco czysty" - może być mowa o dotyku, czułości, zbliżeniu się do siebie. Jednak ten blask zbyt łatwo umyka, świat "zanieczyszcza" go z powrotem, dlatego woli mieć zamknięte oczy, by pod powiekami ratować się nieskażonym obrazem kobiety, wspomnieniem jej blasku.    To utwór... nietuzinkowy. Nasycony, wielowarstwowy i niejednoznaczny. Nie wiem, czy nie zasługuje na lepszy tytuł, choć ten kadruje plan wiersza pod odpowiednim kątem.   #edit: uwagę o tytule odwołuję. Blaskodajna - czyli blask, który emituje adresatka, jest dla mężczyzny... życiodajny.
    • @Walka z Czernią któż autorowi zabroni ;) taka ta wolność predystynowana jakaś... i ograniczona binarnie ;) 
    • @Clavisa coś czuję, że to jeszcze nie po wszystkim ;) Wasal Krzesimir towar przywiózł więc ArcyMistrzyni czaruje iskry :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...