W ósmy zgaga gzyms ów.
A zgaga maga gza.
Skul feromony - no moro refluks.
Umie,
i mu kilo sodu dosoli kumie, i mu.
I na gazy probiotyk - y - to i bor pyza gani.
Ot, im kup jaj: puk - mit, o...
No, ty bzu dosadź: da sodu zbyt on.
W ósmy zgaga gzyms ów.
A zgaga maga gza.
Skul feromony - no moro refluks.
Umie,
i mu kilo sodu dosoli kumie, i mu.
I na gazy probiotyk - y - to i bor pyza gani.
Ot, im kup jaj: puk - mit, o...
No, ty bzu dosadź: da sodu zbyt on.
W ósmy zgaga gzyms ów.
A zgaga maga gza.
Skul feromony - no moro refluks.
Umie,
i mu kilo sodu dosoli kumie, i mu.
I na gazy probiotyk - y - to i bor pyza gani.
Ot, im kup jaj: puk - mit, o...
W ósmy zgaga gzyms ów.
A zgaga maga gza.
Skul feromony - no moro refluks.
Umie,
i mu kilo sodu dosoli kumie, i mu.
I na gazy probiotyk - y - to i bor pyza gani.
W ósmy zgaga gzyms ów.
A zgaga maga gza.
Skul feromony - no moro refluks.
Umie,
i mu kilo sodu dosoli kumie, i mu.
W ósmy zgaga gzyms ów.
A zgaga maga gza.
Skul feromony - no moro refluks.
Rozstąpiły się chmury. Zajrzało słońce. Wzleciał widmowy gołąb.
Słońce przysłoniły chmury. Podziwialiśmy smugi. Pojawił się metafizyczny orzeł.