Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Leroge

Leroge

Wstając poczułem, że muszę usiąść

Umysł znikł na chwilę 

By zaraz pojawić się znów 

Jako białe płótno 

 

Wszystko codzienne

A jednak rzeźbi siebie na nowo

W korze mojego mózgu

 

Ze starego kranu co raz na wolność wyrywa się kropla 

Ryjąc doliny nowo poznanej rzeczywistości

 

Wszystkie nerwy w moim ciele 

Poczuły że powinny zacząć tańczyć 

Chcą znaleźć się w rozszalałym Elizjum

 

Wtedy moje powieki opadły aż do stóp 

A gdy znów wczołgały się na czoło 

Obraz był jak średniowieczne dzieło

Stary i popękany 

Leroge

Leroge

Wstając poczułem, że muszę usiąść

Umysł znikł na chwilę 

By zaraz pojawić się znów 

Jako białe płótno 

 

Wszystko codzienne

A jednak rzeźbi siebie na nowo

W korze mojego mózgu

 

Ze starego kranu co raz na wolność wyrywa się kropla 

Ryjąc doliny nowo poznanej rzeczywistości

 

Wszystkie nerwy w moim ciele 

Poczuły że powinny zacząć tańczyć 

Chcą znaleźć się w rozszalałym Elizjum

 

Wtedy moje powieki opadły aż do stóp 

A gdy znów wczołgały się na czoło 

Obraz znów był jak średniowieczne dzieło

Stary i popękany 

Leroge

Leroge

Wstając poczułem, że muszę usiąść

Umysł znikł na chwilę 

By zaraz pojawić się znów 

Jako białe płótno 

 

Wszystko codzienne

A jednak rzeźbi siebie na nowo

W korze mojego mózgu

 

Ze starego kranu co raz na wolność wyrywa się kropla 

Ryjąc doliny nowo poznanej rzeczywistości

 

Wszystkie nerwy w moim ciele 

Poczuły że powinny zacząć tańczyć 

Chcą znaleźć się w rozszalałym Elizjum

 

Wtedy moje powieki opadły aż do stóp 

A gdy wczołgały się znów na czoło 

Obraz znów był jak średniowieczne dzieło

Stary i popękany 

Leroge

Leroge

Wstając poczułem, że muszę usiąść

Umysł znikł na chwilę 

By zaraz pojawić się znów 

Jako białe płótno 

 

Wszystko codzienne

A jednak rzeźbi siebie na nowo

W korze mojego mózgu

 

Ze starego kranu co raz na wolność wyrywa się kropla 

Ryjąc doliny nowo poznanej rzeczywistości

 

Wszystkie nerwy w moim ciele 

Poczuły że powinny zacząć tańczyć 

Chcą znaleźć się w rozszalałym Elizjum

 

Wtedy moje powieki opadły aż do stóp 

A gdy wczołgały się znów na czoło 

Obraz znów był jak średniowieczne dzieło

Stary i popękany 

Leroge

Leroge

Wstając poczułem, że muszę usiąść

Umysł znikł na chwilę 

By zaraz pojawić się znów 

Jako białe płótno 

 

Wszystko codzienne

A jednak rzeźbi siebie na nowo

W korze mojego mózgu

 

Ze starego kranu co raz na wolność wyrywa się kropla 

Ryjąc doliny nowo poznanej rzeczywistość 

 

Wszystkie nerwy w moim ciele 

Poczuły że powinny zacząć tańczyć 

Chcą znaleźć się w rozszalałym Elizjum

 

Wtedy moje powieki opadły aż do stóp 

A gdy wczołgały się znów na czoło 

Obraz znów był jak średniowieczne dzieło

Stary i popękany 

Leroge

Leroge

Wstając poczułem, że muszę usiąść

Umysł znikł na chwilę 

By zaraz pojawić się znów 

Jako białe płótno 

 

Wszystko codzienne

A jednak rzeźbi siebie na nowo

W korze mojego mózgu

 

Ze starego kranu co raz na wolność wyrywa się kropla 

Ryjąc doliny nowo poznanej rzeczywistość 

 

Wszystkie nerwy w moim ciele 

Poczuły że powinny zacząć tańczyć 

Chcą znaleźć się w rozszalałym Elizjum

 

Wtedy moje powieki opadły aż do stóp 

A gdy wczołgały się znów na czoło 

Obraz znów był jak średniowieczne dzieło

 

Stary i popękany 

Leroge

Leroge

Wstając poczułem, że muszę usiąść

Umysł znikł na chwilę 

By zaraz pojawić się znów 

Jako białe płótno 

 

Wszystko codzienne

A jednak rzeźbi siebie na nowo

W korze mojego mózgu

 

Ze starego kranu co raz na wolność wyrywa się kropla 

Ryjąc doliny nowo poznanej rzeczywistość 

 

Wszystkie nerwy w moim ciele 

Poczuły że powinny zacząć tańczyć 

Chcą znaleźć się w rozszalałym Elizjum

 

Wtedy moje powieki opadły aż do stóp 

A gdy wczołgały się znów na moje czoło 

Obraz znów był jak średniowieczne dzieło

 

Stary i popękany 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...